W poprzednim rozdziale...
Oczami Rikera
Wszystko było gotowe.Romantyczna kolacja na plaży.Siedzieliśmy sobie z Van w świetle księżyca.Jedliśmy nasze przysmaki i w ogóle świetnie się bawiliśmy.Nagle coś mnie tknęło
-Van?
-Tak?
-Czy ty coś do mnie czujesz?
***
-Yyy... a ty co do mnie czujesz?-zapytała
-Wiesz że nieładnie odpowiadać pytaniem na pytanie?-zaśmiałem się-Więc...?
-Nie wiem
-Ale jak to nie wiesz.Van bo ja...ja
-Co ty?-dopytywała mnie a ja nie potrafiłem jej powiedzieć co czuję
-No bo ja ...KOCHAM CIĘ!! Najmocniej na świecie jeszcze nigdy nikogo nie kochałem tak jak Ciebie.Ale zrozumiem jeśli ty nic do mnie nie czujesz.-przyznałem smutno
-Jaa...
-Masz rację znamy się bardzo krótko i to chyba nie wypali więc nie musi...
-Och zamknij się!-powiedziała po czym mnie pocałowała.Byłem bardzo zdziwiony,ale szybko oddałem pocałunek.Było cudownie nigdy jeszcze się tak nie czułem.Oderwaliśmy się od siebie kiedy zabrakło nam powietrza.Nie wiedziałem co powiedzieć.
-Ja też Cię kocham Riker-uśmiechnęła się do mnie perliście
-Więc Vanesso Marano czy zostaniesz moją dziewczyną?
-Tak!!-krzyknęła i przytuliła mnie.W tej chwili byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie ponieważ wiedziałem że Van to dziewczyna którą kocham najbardziej na świecie.Kiedy pierwszy raz ją zobaczyłem nie mogłem oderwać od niej wzroku.Wyglądała tak pięknie.Nigdy nie wierzyłem w miłość od pierwszego wejrzenia, ale zmieniło się to gdy zobaczyłem moją Nessę.
-Moja najdroższa, ale to pięknie brzmi- powiedziałem pod ekscytowany-co chcesz teraz robić?
-Może chodźmy do domu bo robi się chłodno-za proponowała
-Oczywiście bo mi jeszcze zamarzniesz - pomogłem wstać Van i wolnym krokiem ruszyliśmy do domu.
Oczami Laury
Siedziałyśmy z Rydel u mnie w pokoju i oglądałyśmy film kiedy nagle usłyszałyśmy dzwonek do drzwi.Popatrzyłyśmy się na siebie i jak najszybciej zbiegłyśmy po schodach na dół.Byłyśmy strasznie ciekawe jak tam poszła randka Van i Rika. Pierwsza dobiegła blondi.Kiedy otworzyła drzwi zobaczyłyśmy tan naszą Rikessę całującą się.To był taki piękny widok.Gdy się zorientowali że mają widownię od razu się od siebie odsunęli a nasza Vanka się zarumieniła.Nie ona się nie zarumieniła!Wyglądała jak burak !
-No to ten...-zacięła się-pa!
-Pa-powiedział zmieszany i odszedł zamknęłam drzwi i...
-Opowiadaj nam jak było!krzyknęłam razem z Delly
-No więc...BYŁO CUDOWNIE- widziałam w jej oczach taką wielką radość jakiej jeszcze nigdy u niej nie widziałam
-Więc tak Ryd dzisiaj zostanie u nas na noc-oznajmiłam naszej przyjaciółce.
-Ok mi pasuje-ucieszyła się blondi-tylko zadzwonię do mamy
*Rozmowa Telefoniczna
-Hej mamuś
-Cześć kochanie co tam chciałaś?
-Ja dzisiaj nocuję u Laury i Van
-Dobrze tylko macie nie narozrabiać
-Mamo nie mamy pięciu lat
-Wiem wiem to tak z przyzwyczajenia
-Okey to ja kończę papa dobranoc
-No papa bawcie się dobrze
*Koniec rozmowy
-Ok załatwione
-To wy idźcie na górę do mnie do pokoju a ja pójdę po jakieś przekąski.No już spadać-pogoniłam je
***
-No to opowiadaj kochana co tam robiliście na tej randce bo jak zdążyłam zdążyłyśmy z Lau zauważyć przyjaciółmi?-mówiącto zrobiła tak zwane brewki z my się zaśmiałyśmy
-Więc najpierw Riker zabrał mnie na długi spacer po plaży a później doszliśmy do pewnego miejsca gdzie był rozłożony kocyk i koszyk z przysmakami a później...-trzymała nas w niepewności
-Co dalej!!!-wydarłyśmy się na Van
-Rik zapytał czy coś do niego czuje-uśmiechnęła się
-A ty co mu odpowiedziałaś?-spytałam
-Że nie wiem-zarumieniła się
-Co!?Ale jak to?!-krzyknęłam na siostrę
-Spokojnie słuchaj dalej a nie będziesz mi przerywać-uciszyła mnie-Wtedy on chciał mi coś powiedzieć ale jakby nie umiał się wysłowić i więc ja zapytałam co chce mi powiedzieć i powiedział...
-Co?
-Powiedział mi że mnie kocha najbardziej na świecie, ale zrozumie jeśli ja nic do niego nie czuje bo nie znamy się zbyt długo
-I....
-No i kiedy ja chciałam coś powiedzieć on cały czas mi przerywał.Zdenerwowałam się troszkę i tak po prostu go pocałowałam
-Co zrobiłaś?-Delly z szoku aż wypluła sok
-No tak i a gdy w końcu się ode mnie oderwał miał takie wielkie oczy jakby ducha zobaczył-zaśmiała się
-No ja się mu wcale nie dziwie-odparłam-Ale chyba podziałało?
-Oczywiście i poprosił mnie żebym została jego dziewczyną.T była najpiękniejsza chwila w moim życiu-z tej radości zaświeciły jej się oczy
-Wiedziałam!Będzie z was piękna para- rozczuliła się Delly
-No to jak już wszystko wiemy to co powiecie na jakiś film?-za proponowałam
-Ale jaki?Może Dary Anioła Miasto Kości?- powiedziała zamyślona Van
-Mi pasuje słyszałam że jest super-blondi pokiwała głową i tak zaczęłyśmy nasz wieczór filmowy...
Następnego dnia...
Oczami Laury
Kiedy się obudziłam dziewczyny jeszcze spały.Zerknęłam na zegarek 10:00 mam jeszcze sporo czasu zanim dziewczyny wstaną więc poszłam do toalety wykonałam poranny rytuał, ubrałam się w takki zestaw.
Zeszłam na dół do kuchni i zaczęłam przygotowywać śniadanie.Po jakiejś godzinie dołączyła do mnie Van:
wraz z Rydel:
-Hej dziewczyny- przywitałam się
-No hej hej
-I jak się spało -spytałam przewracając ostatniego naleśnika
-A świetnie- ucieszyła się Ryd
-To jak się dobrze spało to mam nadzieję że śniadanie też wam posmakuje-uśmiechnęłam się
-Boże Lau jesteś cudowna nie to co moi bracia czasami mam ich serdecznie dość- żaliła się - tak się cieszę że w końcu mam przyjaciółki i mam do kogo wpaść jak te małpy będą mi właźić na głowę
-Właśnie pamiętaj że zawsze masz nas-pocieszałam ją gdy nagle usłyszałam dźwięk przychodzącego sms"a.Wyjęłam komórkę z kieszeni i sprawdziłam kto się do mnie dobija-Dziewczyny Mike do mnie napisał.
-O co pyta- zapytała mnie Van
-Czy nie mam ochoty się dziś z nim gdzieś przejść pokazałby mi miasto
-No to napisz że chętnie -uśmiechnęła się Delly- wiesz my cię tu z Nessą już wystroimy więc nie masz się czym martwić
-Dobrze gada piwo jej postawić - zaśmiała się Vanessa
-Już wysłałam chce się spotkać za...GODZINE!!!!
-No to koniec jedzenia i lecimy na górę raz-krzyknęła Rydel
I poszłyśmy do mnie do pokoju.Po jakiś 30 minutach moje włosy i makijaż były gotowe.Wszystko wyglądało mniej więcej tak:
Teraz trzeba tylko ubrać się w to co wybrały dziewczyny:
Weszłam do łazienki i po 15 minutach byłam gotowa.Spryskałam się jeszcze moimi ulubionymi perfumami i wyszłam.
-No no powiem ci Van że odwaliłyśmy kawał dobrej roboty- i przybiły sobie pionteczkę a ja się tylko zaśmiałam
-No to ja będę powoli schodziła mamy się spotkać w parku o 12:00 a jest za piętnaście.
-No to uciekaj papa
I tak wolnym krokiem skierowałam się do parku.Idąc słyszałam różne komentarze na mój temat z których się tak uśmiałam.Doszłam do parku i usiadłam koło fontanny czekając na Mika.Byłam bardzo zaskoczona kiedy koło mnie usiadł...
*************************************************
Witajcie moi drodzy bardzo was przepraszam(kolejny raz) za tak długo przerwę.Niestety nie mogłam nic wymyślić i dla tego tak długo.Następny rozdział mam nadzieję już niedługo.
Więc trzymajcie się i do napisania :)